piątek, 30 września 2011

... wieczorem ...

No i wieczór już. Jesienny. Ale jakże ciepły, przyjemny, pełen jeszcze zapachów mijającego lata.

czwartek, 29 września 2011

... czyli pora zaczynać ...

Może nie dzisiaj, może nie teraz, ale ... . Po prostu nie mogę tak bezczynnie patrzeć na to wszystko, co się dzieje dookoła.